wtorek, 12 października 2010

Słuchaj po prostu głosu swego serca. Ono wie wszystko.

:)

Nadal uważam , że w naszym dziekanacie już dawno nie ma ani rąk ani nóg...w sobotę w kolejce czekałam prawie  2 godziny w dwóch podejściach. w pierwszym Pan powiedział mi że gdzieś tam jest mój indeks, ale teraz nie ma czasu go odnaleźć. Ktoś mądry wymyślił , aby każdy z nowo otwartej mgr czyli około 300 osób przyszło osobiście do dziekanatu po odbiór legitymacji , więc było dużo zamieszania. Przy drugiej próbie założyłam, że nie wyjdę bez indeksu. Długo trwały poszukiwania, już nawet była opcja że wydrukują mi harmonogram , że tak powiem no ale nikt nie wprowadził tych ocen. Druga opcja, że skseruje mi z protokołu oceny no ale jak to powiedział " widzi Pani wszystko jest przeciwko ksero nie działa" . NA SZCZĘŚCIE znalazł się był w nowej teczce. a jaki bałagan w tym indeksie straszny mam przyjść jak już pozałatwiam wszystko żeby go uzupełnili. Teraz już mając indeks mogę załatwić resztę przedmiotów :)

Fajna była kryminalistyka , ciekawe opowiadał facet historię :) Np jakie błędy popełniają młodzi policjanci. Przestępca poszukiwany , który zabił 6 osób w miejscu jakiegoś oszustwa zostawił swoje odciski palców na brulionie pieniędzy młody policjant chciał zabezpieczyć to , nie wiele myśląc wziął " gołą" ręką i włożył do kieszeni tak więc przestępca dalej chodzi wolny. Inna młody miał wysłać fałszywe banknoty do NBP , poszedł na pocztę i wysłał wprowadzając kilkadziesiąt banknotów w obieg....

Opowieść tym razem z wypadku drogowego, jechało sobie autkiem małżeństwo ktoś w nich uderzył czołowo oni zginęli na miejscu . Samochód odwieziono na parking policyjny , ich do prosektorium. Na miejsce przyjechała matka tej dziewczyny i pyta się co z dzieckiem, policjanci zdziwieni. Następnego dnia pojechali na parking policyjny i okazało się, że dziecko leżało pod siedzeniem, lekarz stwierdził, iż dziecko przeżyło wypadek ale zmarło z powodu wycieńczenia. Policjanci od razu polecieli z pracy i dostali po 4 lata. 

Albo inny wypadek Kamas uderzył w żuka na miejscu zginął kierowca żuka. gdy już zabezpieczono miejsce , jeden z techników postanowił pójść " w krzaczki" a tam znalazł drugie zwłoki. Okazało się, że tym kierowca zuka zatrzymał się , aby tam ten poszedł "na siku" a wtedy kamas poszedł na tego wysiadającego mężczyznę i jego odrzuciło na 18 m, gdyby wtedy nie znaleziono tego drugiego ciała techicy polecieli by z pracy. 


Dziś byłam u fryzjera :) Troszkę włochacze obcięłam z objętości i troszkę z długości :) 
W pt i poniedziałek mam wolne :)

Tęsknię Kochanie już  tak bardzo bardzo :P i wcale nie marudzę :*

3 komentarze:

  1. marzenia-bez-konca4.bloog.plOct 13, 2010 08:49 AM

    Tak słucham i widzę, że wszędzie na uczelniach mają niezły burdel:P
    Historie naprawdę ciekawe. :)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Kurczę jak ja bym chciała studiować to, co Ty... no ale niestety za daleko mi do tego. Zawsze mnie pasjonowały takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Serio u nas takie rzeczy się na policji dzieją? o matko
    a w dziekanacie no to macie burdel i nie rozumiem czemu łaskę Ci robili aby odnaleźć index :/

    OdpowiedzUsuń na zawsze